Kategoria: Wiersze
-
Skrócona instrukcja metaforyki praktycznej
należy spodziewać się silnego wiatru w podmuchach osiągającego prędkość (kto mi przetłumaczy jego zwoje czytane przez wierzchołki sosen) nad ranem możliwe mgły i zamglenia (ograniczające widoczność do wyobraźni zbiorowej) ponad to w razie pożaru zachowaj spokój kieruj się w stronę wyjścia w razie wypadku wezwij pomoc i zabezpiecz miejsce w razie zagrożenia postępuj…
-
O entropii spojrzenia
patrzę jak w źrenicy układają się prawdopodobieństwa to co pewne niepewnie widać nie mam pytań do zadania reszta przymknięta w półtonach powiek czyli dolnej granicy średniej długości kodu potrzebnego do zapisu wyników Shannon wchodzi między piksele i liczy moje wahanie ile informacji ma brak pewności im bardziej nie wiem tym bardziej widzę jak świat rozsypuje…
-
Na wietrze
stoję na wietrze we mnie stoi wiatr udaję pion powiewam w powiewach trzeszczę mówiąc przeciąg mam w twoich ustach niech smak szumi rozsypuje się tu na t krótkie u długie i chciałbym się pocałować nie trzymam się ziemi ziemia trzyma się dobrze stoję bo nie idę na niej po niej skąd dokąd stoję na wietrze…
-
Na dnie
dno oceanu niczym dno pamięci zamieszkują ludy nieodkryte zapomniane nie zgłaszają pretensji że nikt ich nie wspomina przy kolacji żyją tam sobie spokojnie nosząc dawne imiona i imiona niewypowiedziane nikomu czasem któraś z tych istot wynurzy się nagle pod wpływem przypadkowego słowa starej melodii z radia po czym nierozpoznana uprzejmie wraca na swoje miejsce na…
-
Świeży nekrolog na tle dżdżystego popołudnia
to był dobry człowiek i nawrócony nie wypada umierać inaczej w ostatniej chwili wypada być łaski pełnym łaska dokręcona ale stabilna dobroć tylko trochę pod wpływem strachu brak doświadczenia nie wyjdzie na jaw to wóda go na śmieć zabiła i wyszła z niego złośliwym rakiem zgryzota zagryzła zawzięta obie w zmowie były odwiecznej tak mówią…
-
Jeszcze nie byłem
w wierzchołki odcieni szmer nuci jesień możliwościom otwierają się ramiona przeciwieństwa mokną w dreszczach wojna stoi okrakiem nad losami narodów i u progu granic przesuwanej w nieskończoność wyobraźni ontologia się chwieje śmierć ją karmi piersią do syta znaczenie skierowano na objazd dalekobieżnym opóźnionym rozczarowaniem rozczarowanie może ulec opóźnienie zakwitnąć ochotnicy składają zmierzch z samogłosek i…
-
Uczucie
podchodzi miękko bokiem jakbynie chciało przeszkadzać wejściem w kadra potem już ma mnie w zębach śmiech nie jest śmiechem to test ostrzaczułość nie jest czułością to obwąchiwanie ranw miejscach gdzie człowiek udajeże ma skórę z betonu uczucia są hieną nie polująna lwy polują na pauzy na to niedopowiedzianena znaczące wszystko nic przychodzą po zmroku…
-
Czy jest
czy jest istnieniebardziej złudne niż brakzamknięte oczywszystko widzą lepiej przecież obiera z łupy cienkąskórkę poranka pion i poziom to konkretustawia marzeniaw kąt prosty mokrą mową woda drażniw szklance zatopionynerw srebrny chmury na krawędzi zwątpieńwszechświat na chwilęudaje utrzymać się w dłoni tuż obok wieczór na barkachniesie ciężki oddech miasta oraz jaskładający wyznanie wiaryw schemat
-
Alabama
Alabama ma kształt który da się narysowaćbez odrywania ręki rano jest wilgotno w Montgomeryprawo chodzi po korytarzachi udaje że nie pamięta własnych butów to w Birminghamstal nauczyła się być historiąa historia unosi się pyłem Huntsville liczy szybciej niż człowiekrakieta to przecież tylko zdaniew trybie rozkazującym na wsiczas jest narzędziem zginiesz od niegoalbo wyprostujesz nim dzień…