oto mam niespójną biografię wiarę w sztukę rozumienia i granicę siebie obrosłą wiotczejącą skórą zawód wyuczony i kilka miłosnych grupę krwi Brh+ ale nie błękitnej rachunki krzywd niewyrównane zaległy sumienia przypadkowe szczęście w nieszczęściu trochę miejsca na półce przeterminowany ser przeciętne ryzyko zawału dziurę w zębie na pieńku z jednym takim nie mówię mu dzień dobry kilka rocznic prawdziwy medal z wojny za odwagę (bałem się jak cholera) mam swój kąt talerz łyżkę nóż i widelec gardło ściśnięte na samą myśl